Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych

Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych - serwis informacyjny

powrót e-mail szukaj
szukaj Strona główna Misje/kontyngenty Aktualności Galeria Linki Do pobrania
Dowództwo Operacyjne
Rodzajów Sił Zbrojnych
Pion Planowania Pion Wsparcia Pion Operacyjny Praca w PKW Pion Głównego Księgowego Radca Prawny Wydział Prasowy Kto jest Kim ? Kontakt Pamięci generała Anakonda 2014 Zamówienia publiczne Polemiki i sprostowania Wniosek dyplomatyczny Diplomatic Clearance Newsletter
Maskotki, lody, ciastka, słodycze, zawsze życzenia. Tak zwykle w Polsce wyglądają obchody Międzynarodowego Dnia Dziecka. Tutaj w Afganistanie 1 czerwca jest zwykłym dniem.
2007-06-01

Dzieci widać tu na każdym kroku. To one pierwsze podbiegają do pojazdów wojskowych. Wyłaniają się niespodziewanie, w najmniej oczekiwanych momentach. Często czekają przy drogach. A czasem jak to się mówi wyrastają jak spod ziemi.
Być dzieckiem w Afganistanie nie jest łatwo. Ich dzieciństwo nie przebiega bowiem tak, jak wyobrażają to sobie ludzie z krajów europejskich. Tu od najmłodszych lat trzeba ciężko pracować. Mając 4-5 lat chłopcy pasą owce lub kozy, a dziewczynki pomagają w domu. Nadal wiele z nich nie chodzi do szkoły. Są takie, które w ogóle nie wiedzą co to jest szkoła. Zabawki są dla nich pojęciem abstrakcyjnym. Gdy mają okazję, proszą głównie o wodę lub coś do jedzenia. Cukierki, gumy do żucia, czekolada to rarytasy, które dla nich są niemal niedostępne. Tutaj walczy się z głodem i pragnieniem.
Oczywiście mali Afgańczycy potrafią się bawić. Czasem nawet się uśmiechają, choć robią to niezwykle rzadko. Ich twarze spalone słońcem i popękane od żaru dojrzewają bardzo szybko. Nawet gdy na ustach widać uśmiech oczy pozostają czujne i nieufne. Im starsze dziecko tym mniej ufne. Coraz więcej ograniczeń. Kilkuletniej dziewczynce nie wypada prosić równie natarczywie jak jej rówieśnikowi. Ona musi być bardziej dyskretna.
Ale jest też druga strona ich życia. Dziewczynki od najmłodszych lat ubierane są w niezwykle kolorowe stroje. Ich jaskrawe barwy silnie kontrastują z wszechobecną szarością. Malowane paznokcie, zaplatane włosy to wszystko jest dla nich powodem do dumy. Chłopcy znacznie mniej dbają o swój wygląd. Ale między nimi także trwa cicha rywalizacja o to, który będzie przewodził grupie. Patrząc na ich zachowanie widać, że w tym kraju dojrzewa się naprawdę szybko. Nie tylko stroje podobne do tych, w jakich na co dzień występują dorośli, ale gesty, spojrzenia potwierdzają, że wielu z tych młodzieńców dużo przeżyło. Niestety częstym widokiem są tu dzieci okaleczone przez wojnę. Bez nóg, bez rąk starają się jednak normalnie żyć. Wielu z nich prowadzi własne interesy handlując na obwoźnych straganach czym tylko się da.
To właśnie im będą starali się pomóc nasi żołnierze. Choć być może brzmi to jak banał, ale dzieci są przyszłością tego kraju. Być może w tym roku nie dostaną cukierków czy prezentów z okazji Dnia Dziecka. Ale w trakcie swojej obecności w Afganistanie polscy żołnierze zrobią wszystko, by wspólnie z innymi kontyngentami, poprawić los tych, przed którymi życie dopiero się otwiera. By dzieci otrzymały szansę na życie bez wojny, bez głodu i ciągłej walki o przetrwanie. By nie tylko 1 czerwca dostały szansę na lepsze jutro.

Tekst Jacek Matuszak
galeria >>>



Praca w Polskich Kontyngentach Wojskowych!