Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych

Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych - serwis informacyjny

powrót e-mail szukaj
szukaj Strona główna Misje/kontyngenty Aktualności Galeria Linki Do pobrania
Dowództwo Operacyjne
Rodzajów Sił Zbrojnych
Pion Planowania Pion Wsparcia Pion Operacyjny Praca w PKW Pion Głównego Księgowego Radca Prawny Wydział Prasowy Kto jest Kim ? Kontakt Pamięci generała Anakonda 2014 Zamówienia publiczne Polemiki i sprostowania Wniosek dyplomatyczny Diplomatic Clearance Newsletter
Siedziba Dowództwa Regionalnego Wschód (RC East) to miejsce, o którym niewiele wiadomo. Wśród komórek organizacyjnych Dowództwa Sił Połączonych - CJTF-82 działającego w Afganistanie jest wiele zespołów, w których są także polscy oficerowie.
2007-06-12

Choć nie ma ich zbyt wielu, rozsiani w różnych komórkach i zespołach eksperckich służą swoją pomocą i doświadczeniem. Taką właśnie pracę wykonuje, wchodzący w skład jednego z zespołów roboczych CJ-7 ppłk (w kraju major) Andrzej Niewiadomski. – Nasz czteroosobowy zespół, w którym pracuję, zajmuje się opiniowaniem projektów na odbudowę lub budowę dróg, mostów i innych elementów infrastruktury drogowej. Duży nacisk w ostatnim okresie położyliśmy na rozbudowę infrastruktury elektroenergetycznej, m.in. systemu mikro-hydroelektrowni wodnych. Oprócz mnie w sekcji jest jeszcze trzech oficerów. Są to mjr Kim Chon, mjr John Muratore obaj z Sił Powietrznych i kpt. Jason Grabelle z US Navy. Każdy z nas zajmuje się innym rodzajem działalności. Ale mimo to stanowimy zgrany zespół. Ciekawostką tej, jak i pozostałych komórek CJ-7 jest fakt, że nie ma w nich nominalnych kierowników, a jedynie leaderzy. Wynika to z przyjętego modelu pracy, który opiera się na systemie zespołów zadaniowych.

Oczywiście nie oznacza to, że wydziałem nikt nie kieruje. Stanowisko szefa całego CJ-7, w którym jest w sumie 28 etatów, zajmuje mjr Treavor Bellandi. Jego zadanie polega głównie na koordynowaniu prac prowadzonych przez podległych mu ludzi. – Zwykle dużą część dnia zajmują mi spotkania i odpowiadanie na zapytania kierowane do nas drogą mailową. Poza tym staram się wytyczać główne kierunki prac podległych mi osób. Na szczęście to profesjonaliści i sami wiedzą, co powinni robić. Major Bellandi chwali swoich podwładnych za inwencję i zaangażowanie, choć przyznaje, że pracy jest naprawdę dużo. W dodatku kierowana przez niego komórka nie ma pełnej obsady. – W moim teamie jest miejsce jeszcze dla kilku inżynierów. Nic nie stoi na przeszkodzie, by byli to np. wojakowi lub cywilni pracownicy z Polski. Dla mnie najważniejsze jest fachowe przygotowanie, doświadczenie i chęć do pracy – podkreśla major Bellandi.

Podobnie uważa ppłk Niewiadomski, bardzo chwalony przez swojego przełożonego. – Opiniujemy projekty przygotowywane w poszczególnych PRT (Prowincjonalne Zespoły Odbudowy – Provincional Reconstruction Team) podlegających pod nasze dowództwo regionalne. A tych jest naprawdę dużo, więc na brak pracy nie możemy narzekać. Jednym z moich ostatnich zadań jest nadzorowanie projektów i rzeczywistej sytuacji w tworzonej infrastrukturze dla sił policyjnych Afganistanu. Chodzi o komisariaty, posterunki oraz komendy policji w poszczególnych dystryktach jak i prowincjach, które podlegają pod RC East. Jakie będą moje kolejne wyzwania jeszcze nie wiem, ale z pewnością będzie to coś równie interesującego.

Major Bellandi, który z wykształcenia jest fizykiem i absolwentem West Point przyznaje, że to jego misyjny debiut. Jadąc do Afganistanu nie wiedział, że przyjdzie mu kierować komórką, która w tak znaczący sposób będzie miała wpływ na rzeczywistą odbudowę tego kraju. Jego podwładni pomagają bowiem nie tylko w odbudowie dróg, ale także szkół czy szpitali. Pasją i wyzwaniem, które postawił samemu sobie jest kompleksowe rozwiązanie problemu utylizacji odpadów nie tylko na obszarze odpowiedzialności RC East ale w całym Afganistanie. Ma już pierwsze znaczące sukcesy na tym polu m.in. na terenie bazy Bagram – Choć mam ledwie 10-miesięczne doświadczenie w tej pracy to uważam, że mój zespół dobrze wykonuje swoją pracę. Nie tylko opiniujemy projekty zza biurka, ale pilnujemy także ich realizacji. Przygotowujemy plany i strategie w oparciu o informacje pozyskiwane z sekcji rozpoznania. Część moich ludzi jeździ po Afganistanie i na miejscu nadzoruje postępy w pracach, które wykonują firmy cywilne. Poważnym wyzwaniem jest logistyczne zabezpieczenie prowadzonych prac, co realizują podległe mi sekcje logistyczna i konstrukcyjna – mówi szef CJ-7.

Ważną działką, którą zajmuje się CJ-7 jest wspieranie prac nad rozbudową baz, w których stacjonują nie tylko amerykańscy ale i polscy żołnierze. Ostatnio mjr Bellandi i ppłk Niewiadomski wizytując jedną z takich baz starali się na bieżąco rozwiązać problemy z zasilaniem elektrycznym i poprawą warunków sanitarno-higienicznych. – Dla mnie nie ma znaczenia, czy w bazie mieszkają Amerykanie, czy Polacy. Wszyscy żołnierze zasługują na jednakowe, najlepsze z możliwych w danej bazie, warunki socjalno-bytowe – podkreśla mjr Bellandi.

Pytany o to jak pracuje mu się w zespole, gdzie zatrudniony jest także jeden z Polaków major wyraża się tylko pochlebnie. - Nie są to tylko kurtuazyjne komplementy. Choć na początku były drobne problemy językowe nie mam żadnych zastrzeżeń do pracy, jaką wykonuje u nas Andrzej. Uważam go za naprawdę dobrego fachowca, który angażuje się w swoją pracę. Dlatego chętnie przyjąłbym także innych Polaków do swojego zespołu, gdyby chcieli tu przyjechać – podkreśla mjr Bellandi. Także ppłk Niewiadomski nie ukrywa zadowolenia z faktu, że przyszło mu pracować w CJ-7 Reconstruction. – Ta praca pozwala się spełnić i daje naprawdę dużo satysfakcji. A to, że pracujemy w miłej koleżeńskiej atmosferze jest tylko dodatkowym atutem. Poprzez realizowane projekty, które trafiają na moje i inne biurka w naszej sekcji naprawdę pomagamy Afgańczykom. To prawdziwe wyzwanie i odpowiedzialność – zaznacza ppłk Niewiadomski.

On i jego koledzy kontynuują wiele prac rozpoczętych przez ich poprzedników pracujących przed nimi w komórce CJ-7 poprzedniego dowództwa. To właśnie jest siłą koalicji. Żołnierze z różnych krajów kontynuują prace swoich poprzedników. A wszystko po to, by wprowadzić ten kraj do XXI wieku.

Jacek Matuszak
do galerii >>> galeria



Praca w Polskich Kontyngentach Wojskowych!