Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych

Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych - serwis informacyjny

powrót e-mail szukaj
szukaj Strona główna Misje/kontyngenty Aktualności Galeria Linki Do pobrania
Dowództwo Operacyjne
Rodzajów Sił Zbrojnych
Pion Planowania Pion Wsparcia Pion Operacyjny Praca w PKW Pion Głównego Księgowego Radca Prawny Wydział Prasowy Kto jest Kim ? Kontakt Pamięci generała Anakonda 2014 Zamówienia publiczne Polemiki i sprostowania Wniosek dyplomatyczny Diplomatic Clearance Newsletter
Ten dzień tygodnia odróżnia się od pozostałych sześciu. Czekają na niego wszyscy. Jest bowiem uwieńczeniem trudnych chwil i ciężkiej pracy. Na misji niedziela, choć nieco inaczej niż w kraju, także jest szczególna.
2007-06-25

Zwykle tego dnia obozowiska wolniej budzą się ze snu. Zdarza się, że jeszcze o 10, czy 11 jest ktoś kto dopiero wstał. Ruch jest znacznie mniejszy, a życie płynie leniwiej. W palarni trwają ożywione dyskusje o tematach, które „nazbierały” się z minionego tygodnia. Często można usłyszeć żart, czy anegdotkę.

Niedziela to czas, kiedy można się wyspać. Nie trzeba wstawać tak wcześnie jak zazwyczaj. Dlatego część żołnierzy świadomie rezygnuje ze śniadania. Tym bardziej, że obsługująca stołówki firma amerykańska KBR nie serwuje „niedzielnego menu”. W wystawionych pojemnikach jest to samo co oferowane jest na przestrzeni całego tygodnia. Dominują bekon, jajka z proszku, mleko o rozmaitych smakach, płatki owsiane. Do tego wędlina, chleb tostowy, owoce, soki. Zresztą obiady także nie mają w sobie nic odświętnego. Króluje nieśmiertelny cheesburger, kurczak, pizza i frytki. Ale niewątpliwie da się zaobserwować pewną różnicę. Wszyscy jedzą wolniej, nie widać tak charakterystycznego dla dnia codziennego pośpiechu.

Niedziela jest czasem, gdy w spokoju można posiedzieć na słońcu i opalić się nieco. To chwila, kiedy nie trzeba zakładać munduru. Ale to także okazja, by zrobić dawno odkładane pranie, czy porządek w mieszkalnym kontenerze, namiocie czy B-chacie. Łatwo zauważyć osoby z miotłą, czy ścierką. Przede wszystkim jest to czas relaksu i odpoczynku. Wielu sięga po książkę, czy film. Jeszcze inni udają się do świetlicy, by skorzystać z Internetu. W każdej bazie jest do dyspozycji świetlica lub polowy klub żołnierski. Choć jego oferta nie jest zbyt bogata, niemal każdy znajduje tam coś dla siebie. Można zagrać w bilard lub piłkarzyki, rozerwać się na PlayStation. Duża kolejka ustawia się też do telefonu, by zadzwonić do rodziny i zapytać co w domu. Prawdziwe oblężenie przeżywają siłownie, które są naprawdę dobrze wyposażone, działają w każdej bazie. Choć niemal każdy korzysta z nich w ciągu tygodnia, niedziela jest tym czasem, gdy można to zrobić nieco dłużej.

Szczególne atrakcje oferuje baza Bagram, w której stacjonuje kilkanaście tysięcy żołnierzy. Nie tylko z uwagi na wielkość, ale również fakt, że posiada ona najlepszą infrastrukturę, oferta weekendowa jest najszersza. Każdy może w niedzielę odwiedzić całkiem spore „centrum handlowe”. Składają się na nie sklepy m.in. PX, w którym można kupić niemal wszystko od skarpetek i sznurowadeł, do laptopów i sprzętu audio video włącznie. Wokół PX rozlokowali się lokalni sprzedawcy ze swoimi straganami. Kupić na nich można wszystko od czapek i plakietek, poprzez historyczną broń, wyroby z drewna i kamienia na dywanach kończąc. W pawilonach działa krawiec, fryzjer, Pizza Hutt, Burger King. Dużym zainteresowaniem cieszy się kawiarenka przypominająca małe bistro o wdzięcznej nazwie GreenBeanCoffie. Dla porównania w bazie Gardez mini kawiarenkę prowadzi Hinduska. W obu tych miejscach można napić się różnych rodzajów kawy, szejków czy soków owocowych. Poza tym w Bagram często odbywają się występy mniej lub bardziej znanych artystów.

Niestety nie dla wszystkich niedziela jest dniem wolnym. Są i tacy, którzy tego dnia pełnią służbę, czy to w centrach operacyjnych, na wieżach obserwacyjnych, czy jak w bazie Białego Orła na tzw. szlabanie. Bez względu na to że jest to dzień wolny także w niedzielę odbywają się patrole, a żołnierze wykonują swoje zadania bojowe. Nie dla wszystkich jest to czas odpoczynku. Ale jak mówił kiedyś mędrzec: „Ktoś musi czuwać, by odpoczywać mógł ktoś”.

Jacek Matuszak sekcja informacyjno-prasowa PKW Afganistan
do galerii >>> galeria



Praca w Polskich Kontyngentach Wojskowych!